Sprzęt, Technologia

Jakiego sprzętu używam? MakBuki, Huaweie, Samsungi… jest tego sporo!

„Pff, Pisarski taki mądry i udaje, że się zna, a sam pewnie ma smartfon Manty” – myślą o mnie niektórzy. Inni, zamiast prowadzić śledztwa i snuć domysły, wolą pytać mnie pod filmami o to, jakiego właściwie sprzętu używam. A jako że każdemu mogę odpowiedzieć to samo, postanowiłem raz na zawsze rozwiać wątpliwości na blogu. W sensie nie raz na zawsze, tylko do momentu aż wymienię przynajmniej jedno z tej listy urządzeń 😉 

Zanim przejdziemy do konkretów, jeszcze jedna uwaga: to, że sam kupiłem jakiś gadżet niekoniecznie musi oznaczać, że uważam go za najcudowniejszy na świecie. Czasami trafiała się cenowa okazja, nieraz po prostu szkoda było mi kasy na coś lepszego (albo jej nie miałem), a zawsze dobierałem sprzęt pod moje własne, indywidualne potrzeby. Nie piszcie więc proszę: „kupiłem ten smartwatch i nie mogę nim zapłacić w sklepie, PISARSKI TY ŚMIECIU” . Albo i sobie piszcie jak chcecie, ale nie dziwcie się, że będę miał to gdzieś. Albo odpiszę, że w lombardzie na pewno pozwolą Wam nim zapłacić 🙂

Laptopy

MacBook Pro 13′ z Touch Barem (2016): Moja duma i pociecha

Bardzo specyficzny, ale i świetny sprzęt. Kupiłem go ponieważ potrzebowałem lekkiego laptopa na podróże służbowe, który byłby przy okazji na tyle mocny, bym mógł nauczyć się z jego pomocą montażu wideo. Choć właściwie nie wiem dlaczego to pisze – i tak uznacie, że w rzeczywistości ciekawił mnie Touch Bar i cierpiałem na niedobór nowych gadżetów 😉 Co również jest po części prawdą. Niedługo opublikuję cudowny film zatytułowany „Pół roku z MacBookiem Pro” i pokażę Wam na nim, jak razem z Maczkiem spędzamy wakacje, jak usypiamy przytuleni do siebie i tak dalej.

PS. TO BĘDZIE ZWYKŁA RECENZJA, nie jestem aż tak dziwny

Lenovo Y50-70: Świecąca kobyła

Niby „laptop dla graczy”, ale choć graczem pecetowym nie jestem, nikt nie wsadził mnie za jego posiadanie do więzienia. Jeszcze. Sprzęt służy mi jako rezerwowa kobyła na Windowsie – na przykład gdy raz na pół roku włączam jednak jakąś grę, albo chcę się pochwalić komuś szpanerską, podświetlaną na czerwono klawiaturą. W środku siedzą Core i5, 8 GB RAM, GeForce GTX 960M i dysk twardy o pojemności 1 TB. Komputer ma bardzo dobry ekran, lecz płynność jego pracy czasem nazywam „płynnością” z trudem. Kupiłem okazyjnie, a teraz rozważam sprzedaż, bo jest mi raczej zbędny. Tym bardziej, że niedługo zgarnę w pracy drugiego, służbowego MacBooka Pro.

Smartfony

Oczywiście to o smartfony pytacie najczęściej. A odpowiedź jest zaskakująco skomplikowana. Przypuszczam, że przez jakieś 250-300 dni w roku i tak używam sprzętu, który akurat testuję – na dobre i na złe. Czasami więc mój telefon to Galaxy Note8, a innym razem Galaxy J3. Wierzcie mi, takie przesiadki nie są łatwe 🙂 Nie opłaca mi się wydawać oszczędności życia na własny smartfon z najwyższej półki, bo i tak nie będę miał czasu, by cieszyć się jego możliwościami. Choć z racji wykonywanego przeze mnie zawodu, sporo urządzeń wala się w mojej gadżeciarskiej szufladzie. Ostatnio żonglowałem pomiędzy:

OnePlus 5T: Pogromca na tydzień

Kiedy miałem ochotę poczuć się alternatywnym 😉

Huawei Mate 10 Pro: Uniwersalny na co dzień

Na co dzień, ze względu na aparat fotograficzny, płynną pracę i pojemność akumulatora.

LG G6: Bo na wakacjach nie muszę szpanować

Stał się moim smartfonem wakacyjno/wyjazdowym, ze względu na świetne szerokokątne obiektywy i niezłą jakość nagrywanego wideo.

Tablety

Pewnie, zaraz Wam opowiem o wszystkich tabletach, których używam! Jak tylko skończę opisywać moją kolekcję inteligentnych naszyjników i smart-skarpetki do sandałów. Nie mam tabletu – przynajmniej działającego. Czasami kusi by kupić, ale korzystałbym z niego tylko podczas wyjazdów, a gównem się nie zadowolę. 1500-2000 złotych na sprzęt do zabawy w samolocie to jednak za dużo…

Konsole

Tym bardziej, że do zabawy w samolocie mam inne rzeczy 🙂

Nintendo Switch: Konsola numer jeden

Na Switchu nie ma w co grać? To dziwne, bo po dziewięciu miesiącach od premiery mam jedenaście pudełkowych gier i mniej więcej sześć w formie cyfrowej. Kupiłbym znacznie więcej, ale narzeczona by mnie biła 🙁 Switch to konsola idealna dla podróżnika. I dla lenia, któremu nie chce się nawet siadać przed telewizorem, bo woli leżeć na łóżku. Polecam!

Nintendo 3DS & PlayStation Vita: Suplementy

Vita leży od jakiegoś czasu zepsuta, ale 3DS-a czasami nadal używam. Niedługo sprawię sobie Metroid: Samus Returns i z przyjemnością wrócę do oszałamiającej rozdzielczości 400×240 🙂 W ogóle 3DS to dla mnie, obok pierwszego PlayStation, konsola z którą wiążę najwięcej miłych wspomnień.

PlayStation 4: W końcu dołączy do zespołu

Gram często, ale swojego egzemplarza jeszcze nie kupiłem… Trzeba się przełamać, bo cała trylogia Crasha czeka!

Słuchawki

Samsung Level On Wireless: Ładne i dobre, ale nie na długo

Level Ony działają zarówno bezprzewodowo, jak i z kabelkiem, a to już ogromny plus. Zapewniają świetną aktywną redukcje szumów, są wygodne i zajmują niewiele miejsca. Szkoda tylko, że szybko zużywają się fizycznie – mój egzemplarz wygląda już tak, jakby podczas wojny w Wietnamie ktoś używał go na froncie zamiast kasku…

Smart-gówienka

Huawei Watch: Nadal wystarczający

Ładny i wciąż dobry inteligentny zegarek. Niestety mam jeszcze ładniejsze nieinteligentne zegarki, więc noszę go rzadko 🙂 Przydaje się podczas wyjazdów służbowych, głównie na targi MWC i IFA – nie muszę wyjmować telefonu co pięć sekund by sprawdzać powiadomienia.

Samsung Gear Fit 2: Odkurzam gdy idę ćwiczyć. Czyli ostatnio rzadko

A z tym kolegą czasem lubię sobie pobiegać. Dobrze wykonany, bardzo funkcjonalny sprzęt. Niedawno dodali obsługę Spotify. Polecam!

Telewizor

Jakiś tam Samsung

Telewizor stoi w dość niewielkim pokoju, który stoi z kolei w dość niewielkim mieszkaniu. Kupiłem więc prawie dwa lata temu zakrzywionego 40-calowca Full HD i nadal jestem z niego dość zadowolony. Nie spieszę się z wymianą, bo kolejny będzie na pewno OLED – gdy tylko troszkę się wzbogacę.

Pomniejsze pierdółki

Moja słynna na cały świat szuflada z gadżetami, w której nic się już nie mieści

Oczywiście nie jest to cała elektronika w moim mieszkaniu. Wśród istotniejszych rzeczy warto wymienić jeszcze Kindla, wideo zamierzam nagrywać Canonem 600D, bo ukochana akurat go ma, muzyki słucham z aplitunera Onkyo TX-8150 (ostatnio coraz częściej na winylach), gram czasem na gitarze Gibson Les Paul Studio 2008 Wine Red, na szafie leżą gogle Samsung Gear VR, a na wyjazdy zabieram kamerkę Gear 360 drugiej generacji. Jeżeli brakuje Wam tu jakichś informacji, na przykład o marce deski sedesowej, pytajcie śmiało!